Budva i wyspa Sveti Stefan

Budva to centralny punkt Riwiery Budviańskiej i najbardziej znany kurort Czarnogóry. Położona nad Morzem Adriatyckim, z kilometrami piaszczystych plaż jest mekką turystyczną. Wszystko to otoczone przez piękne krajobrazy, góry schodzące do turkusowej wody. Jedynie co nie pasuje do tego widoku, to pasmo hoteli i apartamentowców, których trudno nie zauważyć jadąc wybrzeżem.
Wiele czytałam przed wyjazdem negatywnych opinii na temat tego miasta, chyba jednak były dla mnie mało przekonujące, bo postanowiłam tam zajrzeć.

Nie było tak strasznie, a to pewnie za sprawą żaru, który lał się z nieba. Zapewne większość turystów okupywała właśnie te piękne plaże, by wieczorem lansować swój brąz na promenadzie. My zamiast w tamtym kierunku ruszyliśmy w stronę Starego Miasta.

Najstarsza część miasta położona jest na wysuniętym w morze cyplu. Co ciekawe, pierwotnie była to wyspa. Na starówkę można wejść przez dwie bramy. Morską i Lądową. My wchodzimy tą drugą i od razu gubimy się w innym świecie. Labirynt wąskich uliczek, przy których pełno sklepów z pamiątkami, prowadzi nas ku placom, na których rozstawione są stoliki z restauracji i kafejek.

Budva uważana jest za najstarsze miasto wybrzeża adriatyckiego. Jego początki sięgają V w. p.n.e. Początkowo miasto było pod panowaniem Fenicjan, następnie Greków, po nich Rzymian. Po 1422 r. zadomowili się tutaj Wenecjanie, którzy rządzili 400 lat. Za ich rządów, w XV w. miasto zostało otoczone murami obronnymi, aby chronić je przed najazdami osmańskimi. W tym czasie wybudowano również cytadelę, którą po upadku Republiki Weneckiej rozbudowali Austriacy.

Cytadela mieści się w południowej części średniowiecznej starówki, jako część murów obronnych. Można z niej podziwiać panoramę riwiery oraz samo miasto.

Czarnogórskie wybrzeże, odmiennie od Chorwackiego, nie ma za wielu wysp. Wypatrzeć tutaj jednak można wyspę Św. Mikołaja (Sveti Nikola), która swą nazwę zawdzięcza znajdującemu się na wyspie kościołowi, jak się można spodziewać Św. Mikołaja. Przez miejscowych nazywaną Hawajami, od nazwy znajdującej się tam restauracji Havaj.

W pobliżu twierdzy znajduje się jeden z najcenniejszych zabytków  Budvy. Katedra Św. Jana. Wkomponowana w otaczającą zabudowę, z charakterystyczną wieżą z 1867 r. Wewnątrz znajduje się imponująca ilość ikon i płócien oraz obraz Matki Boskiej Budveńskiej.

Naprzeciw Cytadeli znajduje się wybudowana dopiero w 1804 r.  cerkiew Św. Trójcy, z charakterystyczną fasadą i ażurową dzwonnicą. Jest to najmłodsza budowla sakralna w obrębie murów.

Najstarszym w zabytkowej części Budvy jest Kościół św. Marii in Punta. Datowany na 840 r., zbudowany przez zakon Benedyktynów. We wnętrzu można znaleźć cenne ikony i dzieła weneckich mistrzów oraz uważany za cudowny obraz „Madonna de Punta”.

Do kościoła Św. Marii przylega niewielka budowla, cerkiew Św. Sawy. Służyła ona w przeszłości jako miejsce modłów zarówno katolikom, jak i wyznawcom prawosławia. To budowla romańska, w której znaleziono kamienną inskrypcję z 1143 r. oraz pozostałości fresków z XII w.

Pomimo że okolice Budvy to najbardziej skomercjalizowany fragment wybrzeża, a starówka nie jest tak atrakcyjna jak Kotoru, to jednak można w niej znaleźć ducha przeszłości.  Bez Starego Miasta miasto byłoby kolejnym nadmorskim kurortem, bez duszy.

Po zwiedzaniu idziemy w porcie na późny obiad. Zamawiamy plater z owoców morza, na dwie osoby.

Niecałe 10 km od Budvy znajduje się taka wysepka, której zdjęcie to jedno z najbardziej rozpoznawalnych zdjęć z Czarnogóry. Skalista wysepka na turkusowej wodzie. Sveti Stefan, bo niej mowa, to synonim luksusu. Odwiedzają ją gwiazdy tego świata. Noc w hotelu na wyspie kosztuje niejedną pensję krajową. Kiedyś wioska rybacka, po 1950 przekształcona w ekskluzywny hotel.

Jest już późno, za chwilę zrobi się ciemno, więc zdjęcie nie oddaje tego, co można zobaczyć w necie. Niemniej jednak,  mnie nie pozostaje nic innego jak tylko robić zdjęcia i wdychać 😉 Niestety zdjęcie z telefonu.

Wskazówki:

Przy Starym Mieście są parkingi płatne Czytałam, że są zatłoczone, więc my przed starówką skręciliśmy w osiedle i tam szukaliśmy miejsca.

Murami obronnymi można przejść starówkę dookoła. O czym nie wiedziałam.

Wstęp do Cytadeli 2e.

W porcie można wynająć sobie łódkę. Rejs na Sveti Nikola, z portu 5e.

Obiad dla 2 os – 40e.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *