Lagos – Algarve, marzenia się spełniają

Portugalia od zawsze była moim marzeniem. Ten kraniec Europy wydawał mi się taki odległy. A odkąd zobaczyłam to magiczne wybrzeże, ciągle wracałam do niego myślami. Czytałam, oglądałam i wzdychałam.

Jednocześnie jawiła się wizja ostatnich wakacji z Młodą (jak te dzieci szybko rosną), wiec po burzliwych negocjacjach decyzja zapadła 🙂

Portugalia. Algarve. Początek października. Ekipa wyjazdowa 3 os.: Ja, M, Młoda.
Wszystko jasne tylko gdzie dokładnie?
Lagos, Portiamo, Albuferia?

 

Czytałam, czytałam, czytałam i miałam coraz większy mętlik w głowie. W związku z tym zarezerwowałam noclegi w każdej z miejscowości. Ostateczny wybór padł na Lagos. Dlaczego? Bo chciałam poczuć klimat Portugalii, bo chciałam ciszę, bo chciałam piękne plaże i chciałam je mieć w zasięgu ręki.

Bilety zarezerwowałam do Lizbony a powrót  z Porto. W pierwszy dzień chciałam iść za ciosem i pojechać na wybrzeże. Człowiek żyje wyjazdem i jest zdolny na większe poświęcenia. Z perspektywy czasu, powiem szczerze, trochę to przekombinowałam.
Kilka minut po południu jesteśmy w Lizbonie. Jakie to lotnisko jest wielkie! Idzie się i idzie. Dojazd do dworca Oriente metrem – linia czerwona. Pociąg z dworca Oriente do Lagos z przesiadką w Tunes. Przesiadka bezproblemowa, a tak się martwiłam.  Na miejscu jesteśmy po 18-tej.
W miarę upływu czasu a może w miarę zbliżania się wyjazdu coraz trudniej było mi zrezygnować z wybrzeża. Coraz trudniej mi było zrezygnować z Lizbony. Ostatecznie zrezygnowałam z Porto. Tam śpimy tylko ostatnią noc przed odlotem. Polecieliśmy tam następnego roku w czerwcu, o czym można poczytać tutaj.

Kościół św. Marii

To popularne miasteczko położone na skalistym wybrzeżu Atlantyku w samym sercu Algarve. W sezonie ściąga turystów z całego świata i do późnych godzin nocnych tętni życiem. Jednak pomimo tej turystycznej otoczki można w nim odnaleźć portugalski charakter. Wąskie uliczki z oślepiająco białymi domami.

Lagos ma bogatą historię, która sięga ponad 2500 lat wstecz. Pierwsze osady handlowe wzdłuż wybrzeża założyli Fenicjanie. Kartagińczycy wprowadzili uprawę winnic i gajów oliwnych.  Następnie włączone do rzymskiej prowincji Lusitania. Po upadku Imperium Rzymskiego (V w.) pod panowaniem hiszpańskich Wizygotów. Wówczas powstają pierwsze kościoły. Następnie przez 500 lat pod panowaniem Maurów aż do zdobycia miasta przez wojska chrześcijańskie króla Portugalii Alfonsa III. Pierwsza znana nazwa historyczna – Lacóbriga, tłumaczona jako połączenie dwu celtyckich słów – lacco – mokradła i briga – ufortyfikowane wzgórze.

Bez wątpienia magnesem był port, który miał strategiczne znaczenie pod względem lokalizacji, ale też komunikacji. W epoce wielkich odkryć stąd właśnie wypływała większość wypraw afrykańskich. Tutaj mieszkał Henryk Żeglarz uważany za patrona rozwoju floty portugalskiej i odkryć geograficznych. Z jego inicjatywy powstała szkoła astronomii i kartografii w Sagres.

Pomnik Henryka Żeglarza, Praça do Infante

Co ciekawe, przydomek Żeglarz nadano mu kilkaset lat po jego śmierci, chociaż nigdy nie pływał na statkach. Zmarł w 1460 r., zanim dokonano najważniejszych odkryć.  W 1488 r. Bartolomeu Dias opłynął Przylądek Dobrej Nadziei, odkrycie Ameryki przez Krzysztofa Kolumba w 1492 r., czy odkrycie drogi do Indii w 1498 r. przez Vasco da Gama.

Marina w Lagos

Lagos był także portem macierzystym dla Gila Eanesa, który jako pierwszy opłynął Przylądek Bajador w 1434 r., na zachodnim wybrzeżu Afryki, który w tamtym czasie był uważany za koniec świata. Ten wyczyn uważany jest za początek wielkich odkryć geograficznych.

Portugalia była pierwszym na świecie państwem prowadzącym politykę kolonialną. Do dzisiaj z dawnych zdobyczy pozostały Azory i Madera. W Lagos powstał pierwszy rynek niewolników w Europie. Budynek istnieje do dziś. Obecnie znajduje się tutaj galeria.

Po śmierci księcia Henryka port w Lagos nadal przyjmował dostawy towarów i niewolników, ale jego rola zaczęła się zmniejszać na rzecz rozwijającej się Lizbony.

Od 1577 roku Lagos był stolicą Królestwa Algarve do 1755 roku, w którym trzęsienie ziemi i kolejne tsunami zniszczyły większą część miasta. Następnie siedziba stolicy została przeniesiona do Faro, gdzie szkody były niewielkie w porównaniu. Po katastrofie wybudowano nowy mur miejski, który istnieje do dziś.

Brama do starego miasta

Lagos z łatwością można zwiedzić pieszo. Historyczne centrum jest niewielkie i kompaktowe. Oprócz zabytków znajdziemy tam mnóstwo knajpek i sklepów z pamiątkami. Gdy już będziemy mieć dość brukowanych uliczek i zgiełku, możemy zaszyć się na którejś z okolicznych plaż. O tym w następnym wpisie 🙂

Fort Ponta da Bandeira

Wskazówki:

Pociąg z Lizbony do Lagos – koszt 28e/os w dwie strony. Można dolecieć do Faro, na wybrzeżu.

https://www.cp.pt/passageiros/pt

Noclegu najlepiej szukać blisko Starego Miasta.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *