Co lepsze – pamiętać czy zapomnieć … ?

Od mojej wizyty, w zonie, minęło już trochę czasu a ja ciągle krążę wokół tego tematu, ciągle wracam tam myślami. Tak jakbym próbowała to przetrawić a to cały czas odbija mi się czkawką. Przyznaję, przed wyjazdem wycieczka do zony była zabarwiona nutką niezdrowej emocji. Miejsce katastrofy. Strefa wykluczenia. Pilnie strzeżona i zakazana.

Prypeć – miasto widmo

Każdy człowiek ma takie miejsce na ziemi, gdzie czuje się bezpiecznie, do którego chce wracać. Siedzę teraz na sofie, popijam kawę i piszę ten artykuł, na bloga. I nagle słyszę komunikat w telewizji, o ewakuacji. Chwilę później wpada wojsko i daje mi godzinę na zabranie dokumentów, najpotrzebniejszych rzeczy a potem pakuje mnie do autobusu i wywozi, w obce mi miejsce. …

Loch Lomond, Rannoch Moor, Glencoe a może i jeszcze więcej w jeden dzień

Na ten dzień czekałam 😀  Wycieczka w piękne rejony Szkocji i poszukiwania potwora z Loch Ness. A jakie ja miałam pojęcie o rejonie Highlands? Żadne! Kojarzyło mi się oczywiście Glencoe, Loch Ness i tyle. Pozwolę sobie zacytować za moim przewodnikiem, bo to dobrze oddaje to, co widziałam i co czuję: Piękno niecywilizowanego regionu, nieskalaną malowniczością i splendorem wprawia przybyszów w zachwyt. …