Erywań

Erywań mnie nie zaczarował, ale też nie rozczarował. Wszyscy piszą o niesamowitej atmosferze tego miasta. Może ja nie potrafiłam „wczuć” się w ten klimat. Może za bardzo spodziewałam się czegoś w stylu WOW, po tym wszystkim, co przeczytałam, a ta miłość nie jest od pierwszego wejrzenia. Na pewno dam mu jeszcze szansę, bo było parę rzeczy, które mi się podobało. I …

Na cholerę mi to blogowanie?

Ostatnio mój WordPress został zarażony jakimś wirusem. Wejście na stronę skutkowało atakiem trojana i przekierowaniem na „lepszą” stronę. Nie wiem, od kiedy tak się działo. Dla mnie pierwszym sygnałem było to, gdy nie mogłam otworzyć kokpitu. Plik index.php zniknął z serwera. Przywróciłam go, weszłam na swoją stronę i w tym momencie ręce mi opadły.

Jak organizuję swoje wyjazdy

03Ostatnio w pracy miałam sporo pytań, jak ja to robię? Ciągle gdzieś latam. Koleżanka by chciała, do Rzymu. Ja mówię – leć. Szukasz lotu, znajdujesz hotel. Ona, nie umiem.  Szukała wcześniej oferty z biurem podróży. Zapytałam, chcesz się męczyć tym autokarem? Ciągle będziesz musiała być na określoną godzinę. Nie o to w tym chodzi, aby być uwiązanym. Tłumaczyłam, pokazywałam. Nie …

W rozkroku, czyli trochę Armenii, trochę Gruzji (niepraktycznie)

Tydzień to zdecydowanie za krótko, aby poznać oba kraje. Tak właśnie stałam w rozkroku, planując ten wyjazd, po zakupie biletów i nie mogłam się zdecydować. Podczas tego wyjazdu usłyszałam od Polaka spotkanego w Gruzji, że Armenia to nie jest dosyć oczywisty kierunek. Nie wiem, czy jest oczywisty, czy też nie. Ja bardzo chciałam zobaczyć Erywań. Już sama nazwa miasta była …