Co lepsze – pamiętać czy zapomnieć … ?

Od mojej wizyty, w zonie, minęło już trochę czasu a ja ciągle krążę wokół tego tematu, ciągle wracam tam myślami. Tak jakbym próbowała to przetrawić a to cały czas odbija mi się czkawką. Przyznaję, przed wyjazdem wycieczka do zony była zabarwiona nutką niezdrowej emocji. Miejsce katastrofy. Strefa wykluczenia. Pilnie strzeżona i zakazana.